Garstka Pasji

Poznajmy się

Cześć, jestem Kinga, a to mój mały świat.

Garstka Pasji powstała trochę z przypadku – chociaż mówi się, że przypadków nie ma i chyba w to wierzę… 😉 Około 15 lat temu całkowicie spontanicznie postanowiłam obdarować moją mamę własnoręcznie zrobionym flower boxem. Już wtedy przepadłam i pokochałam to robić! Wtedy jeszcze nie byłam pewna, gdzie mnie to zaprowadzi, ale czułam, że chcę robić tego więcej! Jednak marzenia marzeniami, a życie życiem. Przede mną były studia i wchodzenie w dorosłość.

Skończyłam studia ekonomiczne, wiele lat pracowałam „za biurkiem” i próbowałam znaleźć swoje miejsce gdzieś pomiędzy tym, co rozsądne, a tym, co sprawiało mi ogromną radość. Łączyłam pracę biurową z pracą we florystyce, aż w końcu po wielu latach uznałam, że czas posłuchać tego, co podpowiada mi serce. Przez kolejne lata uczyłam się podziwiając pracę innych, próbując, eksperymentując i popełniając po drodze mnóstwo błędów. Robiłam kursy, szukałam inspiracji i tworzyłam. Przez długi czas sama nie byłam pewna czy florystyka naprawdę może stać się moją drogą. Kilka lat pracowałam w kwiaciarni zdobywając doświadczenie i utwierdzając się w tym, co chcę w życiu robić.

Kocham kwiaty, tworzenie i to, że z niepozornych gałązek powstaje coś niesamowitego! Ale lubię też pracę z ludźmi. Ich historie, rozmowy, pomysły i emocje. Dlatego też nie działam według sztywnych szablonów. Lubię nieszablonowe rozwiązania i pozorne niedoskonałości, które dodają kompozycjom charakteru, tak jak pęknięcia czy sęki nadają drewnu ich niepowtarzalny wygląd.

Zdecydowanie bliżej mi do luźnych kompozycji niż tych „od linijki”, dlatego najbardziej lubię tworzyć bukiety asymetryczne, „roztrzepane” i oryginalne. Ale odnajduję się też w klasyce i spokojniejszych realizacjach.

Ogromną satysfakcję daje mi tworzenie czegoś od podstaw. Stąd pomysł nauki makramy, a później pracy z żywicą epoksydową. Wciąż się tego uczę i ciągle szukam nowych inspiracji.

A poza pracą? Jestem mamą energicznego chłopca, więc doskonale wiem, że życie rzadko bywa idealnie poukładane. I chyba właśnie dlatego tak bardzo lubię to, co prawdziwe, a nie to, co pozornie idealne.

Kocham naturę, odpoczywam dzięki kontaktowi z nią. Wakacje All Inclusive? To zdecydowanie nie dla mnie! Zdecydowanie wolę las czy chodzenie po górach. Ogromna potrzeba bliskości natury jest obecna nawet w moim domu, w którym kolekcjonuję rośliny doniczkowe. Mam ich tak dużo, że czasem ciężko mi je ogarnąć!

To wszystko to właśnie moja Garstka Pasji. Kwiaty, rękodzieło, doprawione szczyptą chaosu i dużą ilością emocji.

Zostań ze mną, jeśli to czujesz!